Najlepsze grupy – Świat. cz. 7

8 02 2010

Yoav – Yoav Sadan, wokalista, autor tekstów urodzony w Izraelu. Tworzy muzykę przede wszystkim elektroniczną, ale można się w niej doszukać również wielu innych gatunków. Jego bardzo udany debiut “Charmed & Strange” pochodzi z 2008 r.

Ladyhawke – Philipa “pip” Brown pochodzi z Nowej Zelandii. Jak na razie wydała tylko debiut zatytułowany po prostu “ladyhawke” dwa lata temu. Wcześniej grała w takich zespołach rockowych jak Teenager i Two Lane Blacktop.

Architecture In Helsinki – zespół powstały w 2000 r. Członkowie znani są ze swojej multiinstrumentalności wykorzystując rozmaite rodzaje syntezatorów i gitar. Maja na koncie trzy albumy, ostatni z 2007 r. W tym samym roku zagrali na Off Festivalu.

Empire Of The Sun – australijski duet grający muzykę elektroniczną. Często porównywany do MGMT. W zeszłym roku wydali debiut “Walking On A Dream”, z którego single ulokowały się na wysokich miejscach list przebojów.

The Temper Trap – również pochodząca z Australii grupa indie rockowa. W 2009 r. wydali debiut “Conditions”. Dużą popularność zyskał pochodzący z tego albumu singiel “Sweet Disposition”.

Regina Spektor – amerykańska, ale urodzona w Moskwie piosenkarka pochodzenia żydowskiego. Ma pięć albumów, ostatni z zeszłego roku. Jej utwory opierają się głównie na fortepianie.

Nick Cave And The Bad Seeds - tego zespołu pewnie nie muszę przybliżać. Wspomnę tylko, że zespół ten pochodzi z Australii. Rok założenia: 1984. W składzie znajduje się siedmiu członków. Mają na koncie 14 albumów długogrających.

To jest już ostatnia część z tego cyklu.





Podsumowanie miesięczne – styczeń

1 02 2010

Płyty:

Four Tet – There Is Love In You

Vampire Weekend – Contra

The Magnetic Fields – Realism

Beach House – Teen Dream

Delphic – Acolyte

Spoon – Transference

Owen Pallett – Heartland

Teledysk/występ na żywo:

A przy ich muzyce będziemy się bawić na tegorocznym Open’erze:

Dodam, że w tym miesiącu ogłoszono również Mando Diao oraz Tinariwen.





Mumford & Sons

26 01 2010

Tak mi się spodobali, że postanowiłam poświęcić im wpis. Trafiłam na nich przypadkiem i jakże szczęśliwy był ten przypadek. Nie wiem czy jest to miłość, chwilowe zakochanie, ale na pewno mogę to nazwać odkryciem. Nigdy szczególnie nie przepadałam za folkiem. Co prawda lubiłam sobie posłuchać Grizzly Bear czy Fleet Foxes, ale to wszystko. Natomiast Mumford & Sons słucham, słucham i nasłuchać się nie mogę. Jest to folk, ale ten rodzaj podchodzi mi do gustu o wiele bardziej niż każdy inny. Zatem mamy w ich muzyce instrumenty, występujące w większości zespołów, czyli perkusja, bas, gitara akustyczna, keyboard. Do tego zestawu często dochodzi banjo, akordeon czy kontrabas. Jak na razie wydali debiut “Sigh No More” i tutaj muszę wspomnieć, jak bardzo ubolewam nad tym, że poznałam ten album dopiero w 2010 roku, bo na pewno znalazłby się na wysokim miejscu w moim zeszłorocznym podsumowaniu. Ale cóż, już czasu nie cofnę, poświęciłam im cały, nowy wpis, więc myślę, że jest to godna rekompensata.

Gdyby ktoś natrafił na utwór “The Cave”, a w zakamarkach swojej świadomości utwierdzał fakt, że nie przepada za folkiem, przy Mumford & Sons postawiłby krzyżyk, a obok napisał “folk, nic specjalnego”. I tutaj najbardziej sprawdza się stwierdzenie “nie oceniaj zespołu po jednym utworze”. Jest to folk, prawda, ale “The Cave” to tylko przedsmak tego co nas czego na całym albumie “Sigh No More”.  Otóż, utwory przechodzą zupełną metamorfozę. Weźmy za przykład “Dust Bowl Dance”. Rzekomo spokojny, rozpoczynający się tak niepozornie, z czasem eksploduje i przeradza się w istne szaleństwo, wspaniała perkusja, bas, cudeńko. Podobnie z “I Gave You All”, jest to smutny kawałek, który pod koniec za sprawą przerażającym wykrzyknieniom tytułu potęguje to uczucie jeszcze bardziej i zyskuje miano niezwykle przeraźliwego i ponurego. W takim klimacie utrzymuje się jeszcze kilka utworów, ale jest także wiele będących ich przeciwieństwem. Na tym krążku więc znajdziemy wszystko: spokojne piosenki zmieniające tempo pod sam koniec, ale również zwykłe ballady, energiczne (ach, te kowbojskie rytmy w “Roll Away Your Stone”!), przyprawiające dreszcze na ciele, ale i wywołujące uśmiech na twarzy. Utwory te mają niezwykły wpływ na osobę, która ich słucha, wywołują myśli “nie martw się, wszytko jest dobrze, świat jest piękny!”, ale i te zupełne przeciwstawne. Dla uzupełnienia jeszcze dodajemy świetne, przepełnionymi wspaniałymi, metaforycznym zwrotami teksty i mamy cudowną całość, która tworzy debiutancki album Mumford & Sons “Sigh No More”.

Zależało mi na przybliżeniu wszystkim o co chodzi w ich muzyce, czego można się spodziewać po “Sigh No More”, bo po przesłuchaniu tego albumu dużo osób stwierdzi, że folk jest naprawdę piękny!





Najlepsze grupy – Europa. cz. 6

22 01 2010

FRANCJA

Pheonix – zespół alternatywny powstały w 1999 r. Mają w swojej dyskografii 4 albumy, z czego ostatni z zeszłego roku, który zdobył bardzo dobre opinie i znalazł się w czołówce wielu podsumowań.

Yann Tiersen – kompozytor i muzyk. Gra na takich instrumentach jak pianino, akordeon. Opanował również rozmaite instrumenty smyczkowe i strunowe. Stworzył ścieżkę dźwiękową do filmu “Amelia”. Ma na koncie 6 albumów długogrających oraz 3 krążki z zapisem koncertów.

Air – działają od 1995 r. Mogą poszczycić się naprawdę bogatą dyskografią. Wydali bowiem 9 albumów. Przez pierwsze lata swojej działalności płyty długogrające wydawali co roku.

M83 – to pseudonim artysty wykonującego muzykę elektroniczną, Anthonego Gonzaleza. Gonzalez założył grupę z Nicolasem Fromageau w Antibes w 2001 roku. Mają 5 albumów, ostatni “Saturdays=Youth” z roku 2008. Grupa wystąpiła w zeszłym roku na festiwalu Open’er.

NIEMCY

Museum – nie znamy daty założenia zespołu. Wiadomo, że pochodzą z Hamburga. Zostali odrzuceni przez niemieckie wytwórnie płytowe, jednak to ich nie zniechęciło. Nadal grali, a na portalu last fm zdobyli dużą popularność. W końcu sami wydali dwie ep-ki (które są dostępne na ich stronach oraz lastfm.pl) a teraz przymierzają się do wydania pierwszego profesjonalnego albumu. Tworzą dobrą, indie-rockową muzykę.

Kraftwerk – założony w 1970r. Ich muzyka to oczywiście przede wszystkim elektronika. Wydali 12 płyt, ostatnią w 2005 r. Szeroki rozgłos zdobył ich singiel “Das Model”. Jest to wpływowa grupa, która stała się inspiracją dla wielu obecnych zespołów poruszających się w gronie takich gatunków jak synthpop, electro czy techno.

AUSTRIA

Soap&Skin – 19-letnia pianistka i skrzypaczka Anja Plaschg, której debiut “Lovetune for Vacuum” pojawił się na rynku muzycznym rok temu.

DANIA

Mew – wiecie już o nich dość dużo, bo często wspominam o tej grupie. Ale może tak kilka jeszcze najważniejszych informacji. Rok założenia: 1995. W ich dyskografii znajduje się 5 albumów, ostatni z ubiegłego roku. W składzie: Jonas Bjerre, Bo Madsen oraz Silas Utke Graae Jørgensen.

MIESZANKI

The Whitest Boy Alive – zespół tworzą Erlend Øye ( znany m.in. z grupy Kings Of Convenience), Marcin Oez – pochodzący z Torunia DJ oraz berlińscy muzycy. Zespół powstał w Dżakarcie w 2003 r. W zeszłym roku wydali album “Rules” a trzy lata wcześniej “Dreams”.

Blonde Redhead – to głównie japońska wokalistka obdarzona wysokim głosem Kazu Makino oraz włoscy bliźniacy Simone i Amedeo Pace. Współpracowali m.in. z Interpolem. Aktywny od 1993 r. Dużą popularność przyniósł im album “23″, który ukazał się w 2007 r. Ich utwory są często wykorzystywane w serialach (m.in. “Chirurdzy” i “Wzór”).





Zapowiedzi 2010

14 01 2010

Wracam po trochę wydłużonej z powodu problemów z komputerem przerwy. Pora wiec teraz zakasać rękawy i ostro zabrać się do pracy. Podsumowania były, więc aby ładnie zacząć nowy roczek napiszę, czego w przyszłych 12 miesiącach można się spodziewać na rynku muzycznym.

Interpol – a jakże by inaczej! Zapowiedzieli premierę albumu na początek tego roku. Jak na razie nie słyszymy od nich dodatkowych wieści – kiedy dokładnie, jaka nazwa płyty. Mam nadzieję, że premiery nie odłożą na marzec czy kwiecień, bo już mnie skręca z ciekawości. Chcę nowy Interpol!

Arcade Fire – jeśli mamy wierzyć doniesieniom z ich obozu, nowy album będziemy mieli okazję posłuchać już w maju. Ich dwa poprzednie wydawnictwa zebrały bardzo dobre recenzje, a ja stałam się wielką fanką tego zespołu.

The Ting Tings – jak czytamy na infomuzyce: “mają już tytuł dla swojej drugiej płyty – “Kunst”. Materiał, który częściowo powstał w Berlinie ukaże się jeszcze tej wiosny.” Debiut zdobył olbrzymi rozgłos, zobaczymy czy single z najnowszego albumu również wzniosą się na szczyty list przebojów.

MGMT – Tej samej pory roku jak w przypadku powyższego zespołu możemy spodziewać się ich drugiego albumu “Congratulations”. Nie mogę się doczekać, ich “Oracular Spectacular” znalazł się na drugim miejscu w moim zestawieniu najlepszych płyt 2008 r.

Burial - ostatnią płytę wydał w 2007 r. (chociaż można wspomnieć o dwóch utworach, które zostały wydane rok temu w duecie z Four Tet). Myślę, że już największy czas ogłosić pracę nad nowym wydawnictwem, zresztą kto wie, może i praca idzie pełną parą, tylko ten tajemniczy Burial na razie nie ma ochoty nic wyjawiać?

The National - wątpliwości co do świetności ich płyt żadnych mieć nie można, dlatego liczę na ich nowy album w tym roku (najprawdopodobniej zostanie wydany już tej wiosny!) Ich ostatni długogrający krążek pochodzi z roku 2007.

2010 rok zapowiada się więc niezwykle smakowicie!





Podsumowanie muzyczne roku 2009

20 12 2009

Najlepsze albumy:

20. Grizzly Bear “Veckatimest”

19. Passion Pit “Manners”

18. Mew “No More Stories…”

17. Wild Beasts “Two Dancers”

16 Jack Peñate “Everything Is New”

15. The Maccabees “Wall Of Arms”

14. Editors “In This Light And On This Evening”

13. Ian Brown “My Way”

12. Julian Plenti “Julian Plenti is… Skyscraper”

11. Florence And The Machine “Lungs”

10. Bear In Heaven “Beast Rest Forth Mouth”

9. The xx “The xx”

8. The Whitest Boy Alive “Rules”

7. Phoenix “Wolfgang Amadeus Pheonix”

6. The Raveonettes “In And Out Of Control”

5. Bat for Lashes “Two Suns”

4. White Lies “To Lose My Life”

3. Animal Collective “Merriweather Post Pavilion”

2. Soap&Skin “Lovetune For Vacuum”

1. Kasabian “West Ryder Pauper Lunatic Asylum”

Najlepsze utwory:

20. Ian Brown “Just Like You”

19. Mew “Introducing Palace Players”

18. Editors “Eat Raw Meet=Blood Drool”

17. Bear In Heaven “Wholehearted Mess”

16. The Whitest Boy Alive “Islands”

15. Florence And The Machine “Cosmic Love”

14. Julian Plenti “Games For Days”

13. Kasabian “Fire”

12. The xx “Crystalised”

11. The Raveonettes “Heart Of Stone”

10. Yeah Yeah Yeahs “Heads Will Roll”

9. The Maccabees “No Kind Words”

8. Grizzly Bear “Two Weeks”

7. Soap&Skin “Spiracle”

6. Animal Collective “My Girls”

5. Bat For Lashes “Glass”

4. Memory Tapes “Bicycle”

3. Phoenix “1901″

2. White Lies “To Lose My Life”

1. Kasabian “Underdog”





Najlepsze grupy – Anglia. cz.5

11 12 2009

Patrick Wolf – wokalista, instrumentalista (opanował m.in. takie instrumenty jak pianino, akordeon czy harfa). Ma 4 albumy, na 2010 r. zapowiedziana jest premiera nowego “The Conqueror”. Tworzy dosyć oryginalną i bardzo ciekawą muzykę, jest to połączenie folku z elektroniką.

The Maccabees - działający od 2004 r. Tytuły ich dwóch albumów brzmią: “Colour It In” oraz “Wall Of Arms” z tego maja. Grają alternatywny rock. Supportowali Editors na ich ostatnich dwóch koncertach w Polsce.

The Ting Tings – podobnie jak powyższy zespół rozpoczęli działalność w  2004 r. Ich debiut “We Started Nothing” z 2008 r.  zdobył dużą popularność, “That’s Not My Name” zajęło 1 miejsce na brytyjskiej liście. Alternatywa, indie pop.

British Sea Power – utworzony w 2000 r. Mają na koncie 4 albumy (ostatni z tego roku). Szczególnie polecam “Do You Like Rock Music?”. Z tej płyty wywodzi się utwór “Waving Flags”, zainspirowany polskimi emigrantami w Anglii. Wystąpili w Polsce w sierpniu 2008 r. w ramach Off Festivalu.

The Cinematics – szkocka grupa powstała w 2003 r. grająca alternatywny rock. W swojej dyskografii mają jak na razie tylko debiut “A Strange Education” – bardzo udany. Ich muzyka może byc porównywana do takich zespołów jak Editors czy The National.

IAMX – solowy projekt Chrisa Cornera. Nazwa projektu jest nawiązaniem do tytułu pierwszej płyty Sneaker Pimps, Becoming X. działa od 2003 r. Wydał 3 albumy (The Alternative – genialna!). Czwarty został zarejestrowany w studiu nagraniowym im. Angieszki Osieckiej w radiowej trójce i nosi nazwę “Live In Warsaw”.  Zespół wystapił w tym roku na festiwalu w Jarocinie. Tworzą muzykę elektroniczną.

Burial – jeden z najbarddziej tajemniczych artystów, przez wiele miesięcy ukrywał się tylko i wyłącznie pod tą nazwą. Rok temu jednak ujawnił się, jest to anglik William Bevan. Jego muzyka to dubstep. Ma na koncie dwie płyty. Druga – “Untrue” spotkała się z wieloma superlatywnymi recenzjami. Nie ma się co dziwić, nikt nie potrafi tak dobrze kreować klimatu, jak Burial. Ta niezwykła atmosfera utrzymuje się w jego płytach od początku do końca. Naprawdę świetny i uzdolniony artysta.

Piano Magic – utworzony latem 1996. Brzmienia: ambient, post-rock. niezwykle płodni muzycznie, mają 9 albumów i niezliczoną ilość EP-ek. Dali w Polsce dwa koncerty dwa lata temu.

Wild Beasts – rok założenia:2002. Mają na koncie dwa albumy (drugi “Two Dancers z tego roku) oraz 3 EP-ki.  Ich muzyka to indie rock. Charakteryzują się przebojowością i oryginalnym głosem wokalisty, którego śpiew wręcz wywołuje ciarki na ciele.

South – zespół indie rockowy. Powstał w Londynie w 1998r. Tworzą go Joel Cadbury, Brett Shaw i Jamie McDonald. Wydali 5 albumów. Szczególnie uwielbiam “From Here On In” z 2001, „With the Tides” z 2003. Bardzo przyjemna muzyka.

Jack Peñate – wokalista,  autor tekstów, wydał 2 albumy, z czego popularność przyniósł mu zwłaszcza drugi “Everything Is New” z tego roku. Alternatywa, indie pop.

Świadomie nie wypisałam takich zespołów jak Radiohead, Editors, The Stone Roses, Muse, White Lies, Blur, Pulp, Kasabian, czy innych, które są powszechnie znane lub o których często piszę.





Podsumowanie miesięczne – listopad

4 12 2009

Albumy:

Animal Collective – Fall Be Kind EP

Bear In Heaven – Beast Rest Forth Mouth

The Mary Onettes – Islands

George Dorn Screams – The Large Glass EP

Tori Amos – Midwinter Graces

Stereophonics – Keep Calm And Carry On

Snow Patrol – Up To Now

Nathalie And The Loners – Go, dare

Teledyski:

Występy na żywo:

Tegan And Sara i ich najlepszy utwór “The Cure” z najnowszej płyty “Sainthood”

A teraz czas na Editors i ich występ w Krakowie.

Najpierw support – The Maccabees:

“Bullets” Editors

i “The Racing Rats”

News:

Interpol zapowiedział, że najnowszy album grupy może ujrzeć światło dzienne już na początku 2010 roku. Album ma być nawiązaniem do ich debiutu “Turn on the Bright Lights”.





Blur i ich dyskografia

27 11 2009

Blur – planowałam przesłuchać całą ich dyskografię już w wakacje. Niestety naprawa mojej wieży tak się przedłużyła, że mogłam zająć się ich twórczością dopiero teraz (na nowej wieży).

“Leisure” (1991) - po pierwszym przesłuchaniu największą uwagę zwróciłam na “Sing”, który słyszałam już w filmie “Trainspotting”. Piękne dźwięki pianina, od razu mnie zainteresowały, co prawda poszczególne zwrotki, refren wciąż się powtarzają, mimo tego, utworu słucha się z dużą przyjemnością. Album zawiera szybkie kawałki, chociażby świetne “There’s no other way”.

“Modern Life Is Rubbish” (1993) - pierwsza część płyty bardzo dobra, druga nudnawa i  zdecydowanie za długa. Najlepsze “Chemical World” oraz “Advert”.

“Parklife”(1994) – album energiczny, od początku do końca bardzo dobry (oczywiście z wyłączeniem kilku kawałków) Szczególnie pokochałam “London Loves”, niesamowity utwór!

“The Great Escape” (1995) – sam początek jest zapowiedzią, całej zawartości, szykując przymiotniki określające album po przesłuchaniu chociażby pierwszego utworu, hitowego “Stereotypes” później nie lądują w koszu. Rzeczywiście cała płyta jest przebojowa, energiczna, ma kilka bardzo dobrych, melodyjnych kawałków.

“Blur” (1997) - oprócz świetnego “Beetlebum” i znanego przez wszystkich hitu “song 2″ płyta nie ma nic specjalnego do zaoferowania, niestety.

“13″ (1999) – najbardziej klimatyczna i spokojna wśród tych wszystkich płyt. Bardzo miło się jej słucha, świetnie kreuje klimat, wywołuje emocje. Szczególnie polubiłam “Caramel”, które z czasem przeradza się w piękny, rozbudowany utwór.

“Think Thank” (2003) - urozmaicony album, dlatego taki niezwykły. Każdy utwór dobry, w przeciwieństwie do kilku ich wcześniejszych albumów, ilość utworów, które masz ochotę omijać jest wyzerowana. Istnieją na nim takie klasyki jak “Ambulance”, “Out of Time”, czy “Sweet Song”.

Ich płyty mają to do siebie, że prawie  żadnej (oprócz ostatniej) nie można przesłuchać z dużą przyjemnością w całości. Zawsze ci coś przeszkadza i gdyby tak zebrać ich wszystkie, najlepsze utwory w jedną kupę to ta składanka, byłaby najlepszą jaką kiedykolwiek można by stworzyć.





Najlepsze grupy – Norwegia i Dania. cz. 4

20 11 2009

Norwegia:

  • Flunk(2000) – pochodzą z Oslo,prezentują delikatną, muzykę często zahaczając w swoich poczynaniach o elektronikę i alternatywę. W ich dyskografii znajdują się 4 albumy. Kolejna płyta ma premierę tego roku. Wszystkie mogę gorąco polecić. Dźwięki niezwykle przyjemne, do tego piękny głos wokalistki. Jak dotąd zespół wystąpił w Polsce 3 razy.
  • Röyksopp(1998) -Mają na koncie 3 płyty, kolejna “Senior” ujrzy światło dzienne w przyszłym roku. Ich muzyka to przede wszystkim elektronika. Mogą poszczycić się wspaniałym hitem “What Else Is There”, który zdobył ogromną popularność.
  • Magnet(2003) – ich muzyka to alternatywny rock. Wydali 4 albumy, a mój ulubiony to “The Tourniquet”. Bardzo dobra muzyka do tego interesujący wokal.
  • Anja Garbarek – juz w 1992 r. wydała swój pierwszy album “Velkommen inn”. Oprócz tego na koncie ma jeszcze 4 albumy. Muzyka to przede wszystkim elektronika, nie jest jej obcy również jazz.
  • Erlend Øye – tworzy muzykę elektroniczną (bierze udział w takich projektach jak Kings of Convienience, The Whitest Boy Alive). Współpracował również z Royksopp. Swój pierwszy solowy album zatytułowany “Unrest” wydał w 2003r

Dania:

  • The Raveonettes –  duet w skład którego wchodzą Sharin Foo oraz Sune Rose Wagner. Wydali 5 albumów, z czego ostatni “In And Out Of Control” miał premierę tego października.
  • Efterklang(2001) – wydali 2 albumy oraz 3 mini albumy. Ostatni miał premierę ostatniego miesiąca. Łączą post-rock z takimi nurtami jak: rock, pop, ambient, jazz, elektronika. W skład wchodzą 4 osoby, na koncertach jednak ich liczba się powiększa.